Powrót

Część 4. Co tu robi wilk??

niedziela, 19.października.2008, 16:59
Gdy się obudziłam, przypomniało mi się że miałam się spotkać z Naruto. Szybko chwyciłam za zegarek i zobaczyłam która godzina „CO!? JUŻ 20!?” Szybko ruszyłam w stronę wyjścia i pobiegłam, w miejsce naszego spotkania, czekałam godzinę, ale Naruto się nie zjawił „Może naprawdę mu coś się stało. Może dlatego nie ma Itachiego, może on porwał Naruto, a jeśli zrobi mu krzywdę. A co jeśli...” przerwałam rozmyślać to było zbyt straszne żeby o tym myśleć. Poszłam w głąb lasu, znalazłam ładną polanę, było sporo przestrzeni ale nie potrzebowałam aż tyle, podeszłam do jednego z drzew i usiadłam pod nim, potem się położyłam. Było ciemno i już było widać gwiazdy, oglądałam gwiazdy i rozmyślałam.
Ciekawe gdzie jest Itachi i Naruto. Skąd Deidara wiedział że byłam u Naruto w domu. Dlaczego myśleli że ich zdradziłam, przecież to głupie nigdy bym ich nie zdradziła, dobrze mi tam, choć ciężkie są treningi, ale nikt nie mówił że będzie łatwo, sama chciałam. Wiele się tam nauczyłam, niezłe mam ciosy, szybko biegam, najszybciej z naszej organizacji ^^, jestem medic-ninja, no tego to w wiosce się nauczyłam. Mogłam rozmyślać całą noc, ale musiałam wracać do bazy, bo pomyślą że chcę uciec.
Wstałam i zwróciłam się w stronę bazy, dosyć długo szłam. Było dosyć cicho, nie licząc świerszczy czy ptaków, albo tych upartych komarów, które tak brzęczą nad uchem. Już dochodziłam do bazy, kiedy coś wyskoczyło z krzaków i rzuciło się na mnie, na szczęście miałam dobry refleks i uniknęłam ataku, przyjrzałam się napastnikowi, to był wilk, a właściwie młody wilk, nie duży. Ciekawiło mnie skąd się wziął, jeszcze nie widziałam wilka tu, to dosyć ciekawe. Myślałam że wilk ustąpi, ale się myliłam znowu rzucił się na mnie, myślałam że chwyci mnie za rękę więc ją odsunęłam, zręcznie wilk skręcił paszczę w stronę mojej łytki, mocno ugryzł, naprawdę mocno, z bólu przykucnęłam. Wilk miał mnie chwycić za ramię, ale nie miałam zamiaru się odsuwać, zaatakowałam. Wyjęłam kunaja i trafiłam wilka w przednią ładę, nie chciałam go zabić. Wilk zaczął piszczeć z bólu i walną się obok mnie liżąc łapę, strasznie było mi go żal, nie mogłam go zostawić z tą łapą, więc postanowiłam mu pomóc, wiem nie powinnam w końcu mnie zaatakował, ale nie mogłam go zostawić, wystawiłam ręce nad jego krwawiącą łapą, on chciał mnie ugryźć, więc szybko zabrałam, kilka razy to się powtórzyło, ale chyba wilk zrozumiał że chcę mu pomóc i już mnie nie atakował. Wystawiłam ręce nad jego łapę i zaczęłam leczyć. Po kilkunastu minutach już nie było widać nawet zadrapania. Wstałam i poszłam dalej, wilk zaczął iść za mną, więc go odgoniłam, ale on wrócił, więc próbowałam go wystraszyć, ale to nic nie dało dalej szedł za mną. W końcu był sam, nie wiadomo skąd się tu wziął. Pewnie myślicie „jakim cudem ona znalazła się w Akatsuki?????” ale po prostu miałam miękkie serce. Pozwoliłam wilkowi iść ze mną, nie długo szliśmy gdyż już było widać bazę. Podeszłam do drzwi, chciałam już wejść, ale zerknęłam na wilka był taki smutny, wzięłam go na ręce i poniosłam. Gdy już miałam wejść do pokoju wilczek zawarczał, szybko otworzyłam drzwi, weszłam do środka i zamknęłam drzwi. Wilk znowu zaczął warczeć próbowałam do uciszyć, ale ten dalej warczał. Nagle ktoś zapukał do drzwi, szybko chwyciłam wilka, wsadziłam do szafy, zamknęłam ją i podeszłam do drzwi, otworzyłam je. Przed nimi stał Deidara, więc wyszłam z pokoju na korytarz i zamknęłam drzwi za sobą.
- Tak??
- Co tak warczy??
- Ja ^^
- Po co??
- Nudziłam się
- Aha, a jeśli masz tam jakieś zwierze to lider nie będzie zadowolony
- Niby czemu??
- Kiedyś przyniosłem gadającą papugę
- No i...???
- Latała za każdym i krzyczała „jesteś głupi, jesteś głupi” i tak w kółko
- Ty ją tego nauczyłeś??
- No^^, chciałem nauczyć jej wielu rzeczy, ale nie słuchał, no i powiedziałem jesteś głupi, to on tego się nauczył
- I co wtedy??
- Lider się wkurzył i wywalił papugę
- Gdzie??
- Do... Nie wiem mówił że komuś podrzucił
- Aha
- No i tyle. Dobra idę pa
- Pa
Weszłam do pokoju, zamknęłam drzwi, podeszłam do szafy i wypuściłam wilka. Wilk szybko wybiegł i zaczął wszystko obwąchiwać. Ja wzięłam ręcznik, wzięłam klucz od pokoju, wyszłam zakluczyłam pokuj i poszłam do łazienki, zanim weszłam miął mnie Hidan, cofnął się i zagadał do mnie:
- Idziesz się kąpać?
- Idę
- Wykąpiesz się w wannie
- Tak
- Może pójdę z tobą i wyszoruję ci plecy
Tylko spojrzałam, nic nie powiedziałam, poszłam do łazienki i zakluczyłam za sobą drzwi żeby nikt nie wszedł, a zwłaszcza Hidan. Napuściłam ciepłej wody do wanny. Weszłam do niej i leżałam. Po długim czasie wyszłam z wanny, spuściłam wodę, zawinęłam się ręcznikiem, było widać dekolt, ale nie powinno nikogo być. Wysuszyłam włosy i wyszłam. Gdy zamknęłam drzwi od łazienki, zauważyłam że Hidan stoi przed moimi drzwiami, a ja byłam tylko w ręczniku, na dodatek on był wyższy więc z łatwością mógł mi zaglądnąć w dekolt. Podeszłam do swoich drzwi, ale zanim je otworzyłam stanęłam przed Hidanem, chciał coś powiedzieć, ale jednak zrezygnował. Zaczął perfidnie gapić mi się w dekolt, myślałam że zaraz mu przywalę za to, ale tego nie zrobiłam.
- Co się tak gapisz?? - spytałam
- Eee... - najwyraźniej nie wiedział co powiedzieć
- Patrz na mnie a nie na biust
Najwyraźniej Hidan się otrząsnął i powiedział :
- Będziesz sama w pokoju?
- Będę, a co?
- Mogę dotrzymać ci towarzystwa
- Chciałbyś
- Chciałbym
- Ale nie możesz
- Dlaczego? - uśmiechał się serdecznie
- Bo będę się przebierać
- Z miłą chęcią popatrzę
- Bardzo śmieszne
- Nie żartuje
- Dobra Hidan skończ to i tak cie nie wpuszczę
- Ale jesteś
- Jestem jaka jestem
Poszedł ze spuszczoną głową do swego pokoju. Ja weszłam do swego pokoju, ubrałam się i poszłam do kuchni, musiałam wsiąść trochę mięsa i wody dla wilka. Gdy weszłam do kuchni otworzyłam lodówkę i była cała pełna, dziwnym trafem było nawet surowe mięso ciekawe dla kogo dobra nie ważne. Wzięłam trochę surowego mięsa i nalałam miskę wody i poszłam do siebie do pokoju. Gdy weszłam położyłam miskę i mięso na drewnianej podłodze. Wilk podszedł do mięsa i szybko je zjadł potem wziął się za wodę. Usiadłam na łóżko. Gdy wilk skończył już pić wskoczył to mi na łóżko, zaczęłam go drapać po plecach potem przeszłam do brzucha, wtedy się zatrzymałam. To nie był wilk tylko wilczyca. To mnie zdziwiło gdyż myślałam że to wilk, najwyraźniej się myliłam, ale to nic, nawet jeszcze lepiej ^^. Zgasiłam światło i położyłam się spać, wilczyca położyłam mi się na nogach. Długo nie mogłam zasnąć męczyła mnie jedno pytanie „Skąd ona tam się wzięła??”. Niestety nigdy nie poznam odpowiedzi na to pytanie, ale trudno. Wzięłam budzik do rąk i ustawiłam żeby zadzwonił o 3.00, po czym zamknęłam oczy i zasnęłam.
Zaczął dzwonić budzik, nie chętnie wstałam, ale nie miałam wyboru, nie chciałam aby wilczyca narobiła mi w pokoju. Ubrałam się i wzięłam wilczyce na ręce poszłam z nią do wyjścia, gdy wyszliśmy puściłam ją, przez długi czas ona stała przy mnie nie spuszczała mnie z oczu, ale w końcu zaczęła powoli, ale niepewnie odchodzić ode mnie. Podchodziła do drzewa i zaznaczała teren, gdy skończyła zrobiła to drugie, ja zaczęłam myśleć o imieniu dla niej. Chciałam nazwać ją Kane, ale nie, nazwałam ją Ice. Gdyż miała białe futro. Ja już miałam imię dla wilczycy, a ona już zrobiła co miała zrobić, poszliśmy do drzwi, przed nimi podniosłam ją. Zaniosłam do pokoju i zostawiłam tam. Sama poszłam do kuchni zrobić sobie zwyczajne kanapki chleb, masło, wędlina i żółty ser. Usiadłam przy stole i zaczęłam jeść. Jak już usiadłam przyszedł Deidara, potem Konan. Też zrobili sobie kanapki i usiedli. Deidara obok mnie a Konan z drugiej strony. Kiedy już byłam w połowie kanapki przyszedł Pein, Zetsu, Kakuzu. Oni usiedli na przeciwko mnie Pein obok Konan. Już zaczęłam jeść drugą kanapkę, wtedy przyszedł Hidan, zrobił sobie kanapki tak jak wszyscy i usiadł obok mnie. Gdy kończyłam kanapkę poczułam czyjąś dłoń na moim pośladku. Myślałam że zaraz wstanę i przywalę w łeb temu debilowi, ale tego nie zrobiłam. Kątem oka spojrzałam kto mnie maca, to był Hidan. Gdy już zjadłam drugą kanapkę wstałam podsunęłam talerz dla Hidana tak że prawie by spadł ze stołu i poszłam do siebie do pokoju. Kiedy doszłam weszłam do środka i mocno trzasnęłam drzwiami. Wtedy spojrzałam na Ice przypomniało mi się że zapomniałam wziąć coś do jedzenia dla niej, musiałam się wrócić. Poszłam do kuchni, tam podeszłam do lodówki otworzyłam ją i rozejrzałam się za jedzeniem. Zobaczyłam że jest stek miałam go już wziąć kiedy, ten bezczelny debil który mnie macał objął mnie w pasie, normalnie ręka mi drżała aby mu przywalić, ale tego nie zrobiłam. Przesunęłam się w bok i odwróciłam w stronę Hidana. Zauważyłam że wszyscy na mnie patrzyli. Wtedy powiedziałam do Hidana :
- Słuchaj debilu, nie dość że nie dasz mi zjeść śniadania macając mnie to jeszcze bierzesz mnie w pasie. Co ty sobie myślisz, pożartować możesz przed łazienką, czy gdzieś indziej. Możesz gadać co chcesz, ale nigdy więcej mnie NIE DOTYKAJ!!
Hidan nic nie powiedział tylko wyszedł, chyba głupio się poczuł, gdyż chciał coś powiedzieć, ale tylko zamknął usta i poszedł. Kiedy spojrzałam na resztę to szybko się odwrócili, może zaczął mnie szanować, ale mniejsza z tym. Podeszłam do lodówki wyjęłam stek i poszłam do siebie do pokoju. Dałam stek dla Ice, szybko zjadła najwyraźniej była głodna.
Wzięłam ręcznik i poszłam do łazienki. Napuściłam sobie gorącej wody do wanny i weszłam do niej. Zaczęłam myśleć o tym co powiedziałam dla Hidana. Było mi trochę głupio że tak powiedziałam, ale przynajmniej więcej tego nie zrobi, chyba nie zrobi. Dokładnie się umyłam i wyszłam z wanny, spuściłam wodę i wysuszyłam włosy. Owinęłam się ręcznikiem i wyszłam z łazienki. Poszłam do siebie do pokoju, gdy weszłam zobaczyłam że Deidara jest w środku, ale się nie rusza, tylko siedzi. Podeszłam do Ice i kazałam dla niej odejść posłucha mnie i usiadłam przy ścianie ciągle patrząc na Deidarę.
- Co ty tu robisz??
- Ja?? co ten pies tu robi
- To nie pies tylko wilczyca, kto pozwolił ci wejść do mojego pokoju?
- Nikt, chciałem cię zawołać bo jest zebranie, ale twój wilk zaczął na mnie warczeć więc usiadłem, i wtedy ty weszłaś
- Nie ważne wyjdź z tond muszę się ubrać
Szybko wyszedł najwyraźniej ze strachu. Szybko się ubrałam i poszłam na dół na zebranie. Jak na złość były wolne dwa miejsce obok Hidana i Peina, wolałam już usiąść obok Hidana. Przynajmniej obok był też Deidara.
- Sakura, pamiętam że raz zrobiłaś pyszny obiad, na pewno każdy to potwierdzi, więc od dziś będziesz robić dla wszystkich obiady
- Dobra
- A i jeszcze jedno, ty i Deidara jutro o 6.00 wyruszacie na misję
- A na czym ona polega? - spytałam
- Musicie odebrać zwój w którym jest zawarta droga do naszej bazy, a nikt nie może tu wejść, a i od dziś tylne wejście jest na klucz jak masz wejdziesz, a te górne będzie na hasło. Hasło brzmi Ice
- Co?? Deidara ci powiedział że mam wilczyce
- Nie powiedział, ty powiedziałaś. Teraz masz powiedzieć skąd i jak długo ją masz
- No dobra.. Więc co ostatnio jak wróciłam tu zaatakował mnie wilk, ale potem uciekł usłyszałam jak piszczy coś podbiegłam szybko, zobaczyłam ranną wilczyce i ją uleczyłam potem nie mogłam się jej pozbyć i ją przyjęłam jest tu już dwa dni
- Przynieś ją tu
- Ale nie wyrzucisz jej tak??
- Zobaczymy
Poszłam do siebie. Wzięłam Ice i przyniosłam na zebranie. Gdy zobaczyła Deidarę wyskoczyła mi z rąk i pobiegła w jego stronę aby go ugryźć, ale w porę krzyknęłam „Nie wolno!!” Stanęła i podeszła do mnie ze skuloną głową. Wzięłam ją na ręce i usiadłam przy stole.
- No, no nawet się słucha – powiedział lider – ale nie może zostać
- Dlaczego??
- Jutro masz misję, a nie ma komu jej pilnować, z resztą jeszcze kogoś pogryzie na przykład Deidarę
- Ale, ona szybko się uczy
- To nic, nie może zostać
- Ale...
- Żadne ale, masz ją wyrzucić
- Ale ty jesteś okrutny, chociaż pozwól jej zostać aż wrócę z misji
- Dobra, ale jak coś narobi wywalę ją
- Dobrze
- Koniec możecie już iść, a ty Sakura możesz zrobić obiad
- Już
Poszłam do kuchni, zajrzałam do lodówki i wyjęłam z niej mięso na schabowe. Pokroiłam mięso. Potem wzięłam i obrałam ziemniaki. Gdy je obrałam i umyłam wsadziłam do garnka. Wzięłam się za smażenie schabowych. Schabowe usmażone, ziemniaki ugotowanie. Wszystko gotowe. Zaczęłam już rozstawiać talerze, widelce i noże, następnie postawiłam szklanki, a na końcu talerz ze schabowymi i miskę z ziemniakami. Wszyscy się zeszli i wzięli się za jedzenie ja ostatnia usiadłam i wzięłam się za jedzenie. Wszyscy już zjedli i wyszli. Jak sama zjadłam to zebrałam wszystko i zaczęłam zmywać. Jak skończyłam była gdzieś 17. Dla Ice też dałam schabowe, ale surowe. Potem poszłam z nią na zewnątrz. Ice zrobiła tam co miała i wróciłyśmy. Zakluczyłam drzwi i poszłam z wilczycą do pokoju. Ona położyła się na łóżku i zasnęła, ja poszłam do Deidary. Zapukałam do drzwi i weszłam.
- Mogę wejść?
- Wchodź – po chwili – siadaj
Usiadłam na łóżku obok niego
- Mam pytanie. Jak długo będzie trwać nasza misja??
- Nie wiem
- A brać coś ze sobą, jakieś ciuchy czy śpiwory??
- Lepiej wziąć
- Dobra dzięki idę pa
- Pa
Wyszłam z pokoju Deidary i poszłam do siebie. Przebrałam się i położyłam się spać.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:


2 komentarzy
Następne 1 Poprzednie

Karola Karola.mylog.plponiedziałek, 20.października.2008, 20:52
87.207.124.217

Zacznijmy od poczatku.. jestem pierwsza.. notka jak zawsze dluga i strasznie duzo akcji.. Jestem troche niecierpliwa wiec zapytam: gdzie jakas milosc Sakury i jej uczucia? Moze pokochalaby Sasuke na nowo albo Iatchiego chociaz (chociaz go nie lubie :P). Wiem brakuje mi tu troche milosci ale romantyczka nie jestem.. A nie zartujac i wracajac do tresci. Sadze ze musisz uwazac na powtarzanie sie i straj sie przykladac uwage do tego zeby zdania byly bardziej rozbudowane, a opowiadanie zawieralo opisane uczucia bohaterow a takze miejsca i krajobrazy w jakich sie znajduja.. To tyle od starzuszki pisarki :P Ale tak ogolnie nie narzekajac jest naprawde Ok naprawde ale zawsze moze byc lepiej. Naprzyklad bardzo mi sie podobalo kiedy Sakura zaopiekowala sie ta wilczyca.. Deidara sie tu ciagle placze bez powodu ciekawe jakie ma zamiary? I na jaka misje wysyla ich wspolnie Pien? Powiadom mnie o nowej notce KONIECZNIE! a iZAPRASZAM DO CZYTANIA MOJEJ!(www.sasuke-and-sakura.mylog.pl Pamietaj!)  Dzieki ze mnie dodalas mnie do ulubionych ciesze sie zekomus podobaja sie moje opowiadania. Ta krytyka z moejj strony nie miala cie zniechecic ani tm bardziej obrazic to tylko kilka rad z mojej strony.  Pozdro :)

sasuke-and-sakura Karolamylog.plśroda, 15.kwietnia.2009, 21:51
87.207.205.219

Hejka u mnie nowa notka na www.sasuke-and-sakura.mylog.pl Karola




Szablon zrobila haruno--sakura Jesli ktos chce abym zrobila szablon prosze pisac Do mnie< Jesli znajdzie sie autor rysunku, prosze mnie poinformowac

Ohajo!



Jestes osoba odwiedzajaca ten blog

Ksiega gocci
Księga gości
Dodaj wpis do księgi

O mnie
Mój Profil

O mnie



Dodaj do ulubionych
Podlinkuj

Linki



Ulubione
Mangowe Szablonysakurciaasasusakusasuke-naruto-sakuraaszablonsasuke-and-sakuralost-in-the-darknessharuno--sakura




Sondy
Oceń mój blog ;)
5 - super
4 - bardzo dobry
3 - taki sobie
2 - hmm... marny
1 - lepiej zamknąć!
Co zmienić w blogu?
Wszystko
Szablon
Kolory
Czcionke
Obrazek
Muzykę
Bloga!
Chyba nic
Może być
Jest OK


Kluby


Kategorie
brak kategorii (10)
wszystkie (10)



Archiwum
2008
wrzesień (3)
październik (3)

2009
marzec (2)
maj (2)



Notki
część 5 : dziwny zbieg okoliczności. (1)część 6 : przeciesz jesteśmy w jednej dróżyn (1)pierwsza notka xp (1)przepraszm (1)

Szablon zrobila haruno--sakura Jesli ktos chce abym zrobila szablon prosze pisac Do mnie< Jesli znajdzie sie autor rysunku, prosze mnie poinformowac




Linki




Podlinkowane strony
Mangowe Szablonysakurciaasasusakusasuke-naruto-sakuraaszablonsasuke-and-sakuralost-in-the-darknessharuno--sakura

Ulubieni
anikosakurciaavampirecryanqsia